{"id":270,"date":"2026-05-04T16:05:24","date_gmt":"2026-05-04T16:05:24","guid":{"rendered":"https:\/\/plantokratka.pl\/?p=270"},"modified":"2026-05-04T16:07:59","modified_gmt":"2026-05-04T16:07:59","slug":"dziurawe-i-zielone-i-wcale-nie-straszne","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/plantokratka.pl\/index.php\/2026\/05\/04\/dziurawe-i-zielone-i-wcale-nie-straszne\/","title":{"rendered":"Dziurawe i zielone i wcale nie straszne"},"content":{"rendered":"\n<p>Wywodz\u0105 si\u0119 z Ameryki Po\u0142udniowej i jest ich prawie 40 r\u00f3\u017cnych gatunk\u00f3w. Nie sk\u0142ami\u0119, je\u015bli napisz\u0119, \u017ce to w\u0142a\u015bnie od monstery wszystko si\u0119 u mnie zacz\u0119\u0142o i to na d\u0142ugo przed tym, kiedy kupi\u0142am z w\u0142asnej inicjatywy pierwszego kwiata. Zreszt\u0105, kiedy tylko rozmawiam ze znajomymi o kwiatach, to pr\u0119dzej czy p\u00f3\u017aniej w rozmowie pojawia si\u0119 w\u0142a\u015bnie ona. Niczym pokoleniowe do\u015bwiadczenie. Szybko dowiaduj\u0119 si\u0119, \u017ce czyja\u015b babcia podobnie jak moja, mia\u0142a tak\u0105 u siebie, a potem w wyniku kolejnych ci\u0119\u0107, kolejne pokolenia tej samej ro\u015bliny rosn\u0105 u kolejnych pokole\u0144 &#8211; w mojej rodzinie i w rodzinach wielu znajomych. <\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy \u015bwiadomie zacz\u0119\u0142am interesowa\u0107 si\u0119 ro\u015blinami, m\u00f3j tata da\u0142 mi na starter w\u0142a\u015bnie tak\u0105 sadzonk\u0119. Mia\u0142a \u015bredniej wielko\u015bci li\u015bcie bez dziur i wed\u0142ug zapewnie\u0144 pochodzi\u0142a od monstery, kt\u00f3r\u0105 widywa\u0142am u babci ponad 20 lat temu. Po kilku latach na stanowisku w salonie z oknami wychodz\u0105cymi na po\u0142udnie doczeka\u0142am si\u0119 li\u015bci i szeroko\u015bci i d\u0142ugo\u015bci po 50 cm. Dziury licz\u0119 na ka\u017cdym li\u015bciu. Zawsze jest ich coraz wi\u0119cej, ale zawsze zapominam ile dok\u0142adnie. Od jakiego\u015b roku ci\u0119\u017cko my\u015bl\u0119 czy by jej nie odm\u0142odzi\u0107 i wzmocni\u0107 modnym ostatnio palikiem z mchem. Mo\u017ce li\u015bcie by\u0142yby jeszcze wi\u0119ksze? Mo\u017ce w ko\u0144cu si\u0119 przekonam. Zbior\u0119 na odwag\u0119. A mo\u017ce jeszcze troch\u0119 poczekam&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>Na klasycznej, intensywnie zielonej deliciosie si\u0119 jednak nie sko\u0144czy\u0142o. Szybko kupi\u0142am sobie tzw. ma\u0142pk\u0119. R\u00f3wnie\u017c\u00a0zielon\u0105, z li\u015b\u0107mi podziurawionymi jak szwajcarski ser. Do dzi\u015b to jedna z moich najbardziej stabilnych ro\u015blin, a li\u015bcie je\u015bli akurat trafi\u0105 w s\u0142oneczne okno na \u015bcianie, potrafi\u0105 mnie zaskoczy\u0107 naprawd\u0119 sporym ju\u017c rozmiarem. <\/p>\n\n\n\n<p>Jak to jednak przy ro\u015blinach bywa, apetyt ro\u015bnie w miar\u0119 jedzenia. Gatunk\u00f3w monster mam ju\u017c kilkana\u015bcie i co jaki\u015b czas decyduj\u0119 si\u0119 na mniej lub bardziej pstrokat\u0105 odmian\u0119. Pierwsza by\u0142a Tajka, potem delicosa albo, potem jeszcze kilka innych odmian o \u017c\u00f3\u0142tych, kremowych, mi\u0119towych i bia\u0142ych plamach. <\/p>\n\n\n\n<p>Uwielbiam si\u0119 im przygl\u0105da\u0107 jak rosn\u0105, chocia\u017c z perspektywy czasu dochodz\u0119 do wniosku, \u017ce r\u00f3\u017cnice mi\u0119dzy poszczeg\u00f3lnymi odmianami i gatunkami nie s\u0105 wcale a\u017c tak du\u017ce. \u017ba\u0142uj\u0119 te\u017c troch\u0119, \u017ce pojawia\u0142y si\u0119 tak szybko, \u017ce tylko niekt\u00f3re z nich pokaza\u0142y swoje mo\u017cliwo\u015bci. . <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Monstery. Wywodz\u0105 si\u0119 z Ameryki Po\u0142udniowej i jest ich prawie 40 r\u00f3\u017cnych gatunk\u00f3w. Nie sk\u0142ami\u0119, je\u015bli napisz\u0119, \u017ce to w\u0142a\u015bnie od monstery wszystko si\u0119 u mnie zacz\u0119\u0142o i to na d\u0142ugo przed tym, kiedy kupi\u0142am z w\u0142asnej inicjatywy pierwszego kwiata.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":263,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[12,1],"tags":[],"class_list":["post-270","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-blog","category-uncategorized"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/plantokratka.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/270","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/plantokratka.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/plantokratka.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/plantokratka.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/plantokratka.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=270"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/plantokratka.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/270\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":272,"href":"https:\/\/plantokratka.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/270\/revisions\/272"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/plantokratka.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/263"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/plantokratka.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=270"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/plantokratka.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=270"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/plantokratka.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=270"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}